Menu

HR jak CHorwacja

Wszystko o Chorwacji od polityki po turystykę.

Rocznica śmierci Tito

maciej.dobosiewicz

4 maja 1980 roku zmarł Tito. Trzy dni później skończyłby 88 lat życia. Umarł w szpitalu w Lubljanie, do którego trafił z powodu problemów krążenia w nogach. Amputowano mu lewą nogę lecz to nie poprawiło jego stanu zdrowia, pojawiła się gangrena...
Tito rządził Jugosławia przez 35 lat. Oceny tych rządów są skrajnie różne, ale pewne jest jedno - od jego śmierci zaczął się powolny proces, który doprowadził do rozpadu Jugosławii i wojny. Do dziś wiele mieszkańców Serbii, Chorwacji, Bośnii i pozostałych byłych republik Jugosławii wspomina Broza Tito z rozrzewnieniem. Gdy zmarł, żałoba byłą powszechna. W pogrzebie, który odbył się 8 maja 1980 roku wzięło udział 209 delegatów z 127 krajów świata. Na poniższym filmie widać płaczących piłkarzy zagrzebskiego Hajduka i belgradzkiej Crvenej Zvezdy oraz kibiców śpiewających w hołdzie Tito.

 

Zawsze nas zastanawiało - jak się organizuje takie pogrzeby? Ćwiczy wcześniej po kryjomu? Przecież od śmierci do pogrzebu minęło 4 dni, a oni taki rozmach zaprezentowali:

Święta z puszki

maciej.dobosiewicz

Po długiej przerwie wracamy z wiadomościami z naszej ukochanej Chorwacji. Nie dzieje się tam ostatnio najlepiej. Także u nich były ostatnio wybory, które minimalnie wygrała Domoljubna koalicja (HDZ i dodatki) zdobywając 59 miejsc w parlamencie. Zaraz za nią, z różnicą 3 mandatów jest koalicja Hrvatska raste (SDP i dodatki), a potem nowy gracz na politycznej scenie - partia Most (platforma polityczna, która powstała z połączenia sił ludzi wcześniej uczestniczących w lokalnych władzach). Most wprowadziła 19 swoich przedstawicieli, ale czterech już opuściło szeregi tej partii. (pełne wyniki można sobie obejrzeć na Hrt, gdzie mają bardzo ładne wykresy).

Sytuacja teraz wygląda tak, że Zoran Milanović lider Hrvatska raste usiłuje klecić większość, a tym czasem chorwacką opinią publiczną wstrząsnęła inna wieść. Nie będzie świeżych sardynek na wigilię!
Wyznaczony limit łowienia tych ryb (65 tysięcy ton) został już wykorzystany i choć w poprzednich latach robiono małe wyjątki od reguły przed świętami pozwalano na małe łowy (podajemy za novilist.hr) to tym razem tak nie będzie. A wszystko przez UE, której dofinansowania rybackiej floty podniosła jej skuteczność w łowieniu. Dlatego święta w Chorwacji zapowiadają się smutne. Bez świeżych sardynek, nie wiadomo co z rządem. Co prawda Trybunału Konstytucyjnego im nie demontuje, ale z Trybunału wigilijnej kolacji nie zrobisz.

Serial roku

maciej.dobosiewicz

Tak. Wreszcie udało się nam go dopaść. Można na youtube, można też na dailymotion. Kto zna chorwacki (lub inne warianty byłego s-h) niech koniecznie łapie się za Crno bijeli svijet:

 

 

My dotarliśmy już do odcinka czwartego i naprawdę zaczynamy się już bać, jak to będzie, gdy obejrzymy ostatni. Zalet ten serial ma tyle, co wad większość polskich. Wymieńmy najważniejsze: doskonale zarysowane postaci, zabawne dialogi, wspaniała (międzynarodowa, kłaniamy się Anicy i potwierdzamy, że Anica Dobra, to wciąż dobra riba)obsada, świetny pomysł na sprężynę, która nakręca akcję.

Zaczynamy w ostatnim dniem 1979 roku. Tito jest już ciężko chory i większość domyśla się, że jedną nogą jest na tamtym świecie. Mamy więc obraz sielanki, która wkrótce pogrąży się w kryzysie, najpierw ekonomicznym, potem politycznym, a na końcu w wojnie. Tymczasem ludzie chcą się cieszyć życiem. Starzy korzystając z pozycji, którą wypracowali, młodzi włączając się w punkrockową modę, która właśnie dotarła do Zagrzebia z Zachodu.

Ech, gdyby Polskę tak uroczo sportretował...

Uchodźcy w Chorwacji

maciej.dobosiewicz

Wygląda na to, że po Węgrzech, które właśnie kończą uszczelniać swoje granice, kolejnym krajem, który czeka wielki kryzys związany z uchodźcami czeka Chorwację. Wg "Index.hr" na teren kraju weszło ich już kilkanaście tysięcy. Wszystkie przejśćia graniczne z Serbią zostały już zamknięte. Ten sam serwis opisuje zachowanie mieszkańców miejscowości Ilače, którzy nie czekając na reakcję władz sami zorganizowali pomoc oferując uciekinierom jedzenie, leki i wszelką inną pomoc." My to wszystko przeżyliśmy w 1991. Wiemy, co to znaczy dostać szklankę mleka, kawałek chleba" powiedziała jedna z pomagających osób.
Premier Milanović jeszcze wczoraj próbował uspokajać sytuację (cytujemy za 24.sata), przypominając, że uchodźcy to są, ludzie, tak jak my wszyscy. "Nie będziemy nikogo zatrzymywać biciem, drutami czy psami. Oni przejadą przez Chorwację, nie będziemy zatrzymywać."
Tymczasem prezydent Kolinda Grabar-Kitarovi (jak 24.sata.hr dowiedziało się nieoficjalnie) wezwała armię do podwyższonej gotowości, na wypadek potrzeby ochrony granic. Zażądała też od premiera Milanovicia zwołania Rady bezpieczeństwa narodowego, która zajmie się kryzysem. "Nie chcę oglądać w Chorwacji scen znanych z Macedonii, Serbii czy Węgier. To nie tylko humanitarny problem, ale także kwestia gospodarcza, socjalna i sprawa bezpieczeństwa, dlatego chcę wiedzieć, że jesteśmy przygotowani o tych ludzi godnie zadbać, jednocześnie gwarantując chorwackim obywatelom stabilność i bezpieczeństwo ich kraju." 

© HR jak CHorwacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci